Prawo25 lutego, 2019

Roboty do roboty - Sylwester Zasoński

Wraz ze zmianą czasów zmieniają się pomoce dydaktyczne. Tablice kredowe zastępowane są interaktywnymi, a na rynku pojawiają się coraz to nowe „zabawki” edukacyjne. Jak dobrać właściwy sprzęt, aby zachęcić naszych uczniów do kreatywnej i innowacyjnej pracy? Oto krótki przegląd pomocy dydaktycznych wspomagających naukę programowania.Fragment artykułu z miesięcznika "Dyrektor Szkoły" 2019/2

Jednym z priorytetów Ministerstwa Edukacji Narodowej na obecny rok szkolny jest stosowanie technologii informacyjno-komunikacyjnej i rozwój kompetencji cyfrowych, a elementy programowania już od I klasy szkoły podstawowej znalazły się w podstawie programowej. Pomóc w tym mają m.in. program „Aktywna tablica”, fundusze na naukę kodowania z działania 3.2 Innowacyjne rozwiązania na rzecz aktywizacji cyfrowej w ramach Programu Operacyjnego Polska Cyfrowa na lata 2014–2020 czy takie programy jak np. „Mistrzowie Kodowania” i „Zaprogramuj Przyszłość”, dzięki którym można się przekonać, że naukę programowania warto zaczynać w jak najmłodszym wieku.
Dystrybutorzy szkolnego sprzętu szybko dostrzegli wschodzący trend, wprowadzając do swojej oferty nową kategorię: roboty edukacyjne. Na rynku mamy więc całkiem spory wybór, a w niniejszym tekście postaram się podpowiedzieć, jak wybrać właściwe narzędzie, dostosowane do wieku i potrzeb uczniów.
Co prawda te klocki kojarzą się z najmłodszymi, jednak pierwsze programowalne Lego nie do końca były dedykowane maluchom. Mindstorms (wzięły swoją nazwę od książki Seymoura Paperta, pioniera sztucznej inteligencji i autora języka programowania Logo) powstały na bazie Lego Technic, czyli serii przeznaczonej dla nastolatków i dorosłych. Wiekowe już Mindstorms nadal pozostają najczęstszym wyborem, szczególnie w prywatnych szkołach uczących robotyki oraz gimnazjach i szkołach średnich.

Przeglądaj powiązane tematy