Prawo14 czerwca, 2019

(Nie)kończąca się historia gimnazjów - Cezary Atelak, Włodzimierz Kaleta

Rok 2019 wyznacza kres gimnazjów w Polsce. Prawo i Sprawiedliwość dotrzymało obietnicy przedwyborczej. Gimnazja zlikwidowano, ale wątpliwości, czy była to rzeczywiście słuszna decyzja, pozostały. W najnowszym badaniu pracowni Kantar dla „Polityki” głosy rozłożyły się po równo – 43% ankietowanych uznało, że likwidacja gimnazjów nie jest korzystna dla polskiej oświaty, tyle samo, że jest.

Fragment artykułu z miesięcznika "Dyrektor Szkoły" 2019/6

Po raz pierwszy gimnazja zostały rozwiązane w 1948 r. Uzasadniano to wówczas koniecznością szybkiego przygotowania fachowych kadr dla gospodarki, a przede wszystkim przemysłu, który potrzebował wykwalifikowanych pracowników w związku z realizowanymi wielkimi planami gospodarczymi.
Wróciły w 1999 r. w wyniku reformy edukacji, która przekształciła strukturę szkół z dwu- w trzystopniową. Protestował wtedy dowodzony przez Sławomira Broniarza Związek Nauczycielstwa Polskiego, a podczas strajku pracowników oświaty zebrano 230 tys. podpisów przeciwników reformy wprowadzającej gimnazja (obawiano się, że przyniesie ona chaos w edukacji).
Gimnazja nie miały dobrej prasy. Krytykowano je za znaczący wzrost agresywnych zachowań wśród nastoletnich uczniów. Mówiono o słabym poziomie nauczania, który miał powodować, że uczniowie zapominali to, czego nauczyli się w podstawówce. Zarzucano, że spowodowały marginalizację szkolnictwa zawodowego. Dziś, po 20 latach funkcjonowania, gimnazja znów przechodzą do historii. Czy po raz ostatni?

Przeglądaj powiązane tematy