Prawo25 lutego, 2019

Inny nie znaczy obcy - Krystyna Starczewska

„Inny to obcy, wróg, który nam zagraża, przed którym musimy się bronić za wszelką cenę” – taki przekaz płynie obecnie rozmaitymi kanałami do świadomości młodych Polaków.Fragment artykułu z miesięcznika "Dyrektor Szkoły" 2019/2

Jako „obcego” uczniowie mogą traktować kolegę z Ukrainy, którego rodzice podjęli w Polsce pracę. „Obcą” może być dla sąsiadów matka z trójką dzieci przybyła z Czeczenii po tym, jak w tragicznych okolicznościach straciła męża i najstarszego syna. „Obcym” może być też syn wietnamskich uchodźców mieszkających w naszym kraju od ponad 40 lat. Nacjonaliści „obcymi” nazywają Romów żyjących tu od stuleci, Polaków, którzy mają przodków Żydów, lub przedstawicieli wielu mniejszości etnicznych i narodowych od dawna związanych losami z Polską.
Kolor skóry, specyficzny akcent, strój będący oznaką wyznawania innej religii niż rzymskokatolicka – to zewnętrzne, łatwo rozpoznawalne znaki „obcości”. Można takiego „obcego” wyśmiać w miejscu publicznym, a nawet dotkliwie pobić. Niestety jest coraz więcej młodych ludzi, którzy tego typu agresję traktują jako przejaw polskiej dumy narodowej i swoiście pojmowanego patriotyzmu, manifestowanego na organizowanych przez narodowców marszach hasłami typu: „Śmierć wrogom ojczyzny”, „Polska dla Polaków, ziemia dla robaków”, „ Biała rasa – bij brudasa”.
Jak możemy przeciwstawić się narastającej wrogości wobec uchodźców, imigrantów, przedstawicieli etnicznych i narodowych mniejszości? Co powinniśmy robić my – nauczyciele i wychowawcy, aby powstrzymać propagowanie nacjonalizmu, który przyjmując formę szowinizmu, rodzi postawy ksenofobiczne i antysemickie, sankcjonuje agresję i przemoc?

Przeglądaj powiązane tematy