Prawo17 kwietnia, 2020

Edukacja seksualna - Mariusz Z. Jędrzejko, Tomasz Kozłowski

Współczesna kultura obok procesu komercjalizacji i nadkonsumpcji niesie ze sobą wyraźne zjawisko seksualizacji. Proces ten – wielopoziomowy, wielowarstwowy i wieloaspektowy – obejmuje zakresem nie tylko dorosłych, ale coraz częściej nastolatki i dzieci. Ma charakter zarówno jawny w postaci filmów pornograficznych, jak i niemal podprogowy poprzez seksualizację filmów, reklam, ekspozycji sklepowych.

Fragment artykułu z miesięcznika "Dyrektor Szkoły" 2020/4

Oczywiście nie każda treść powiązana z seksualnością człowieka może być niebezpieczna dla dzieci, co więcej, brak edukacji seksualnej jest równie szkodliwy jak przesycanie takimi treściami. Nasze rozważania wychodzą z trzech podstaw:
- potrzeby dostosowywania treści przekazu do poziomu rozwoju emocjonalnego i rozumowego dziecka,
- konieczności analizowania przekazu adresowanego do dziecka z punktu widzenia jego dobrostanu,
- zasadności wprowadzania nastolatków w seksualność człowieka.
Choć obszary te pozostają odmienne, nie są ze sobą w żadnej sprzeczności. Brak ich mądrego powiązania skutkuje ryzykownymi zachowaniami seksualnymi.
Ryzyka seksualne są częścią obszaru określanego jako patologie społeczne, dewiacje społeczne lub zachowania problemowe. Chociaż zawsze stanowiły część zbrutalizowanych relacji społecznych (prostytucja nieletnich, handel ludźmi, gwałty), to jednak ich obecna skala nie ma odpowiednika w historii. Nauki zajmujące się patologią społeczną oraz zaburzeniami zachowania, w tym psychologią zaburzeń oraz psychopatologią, definiują wiele ryzykownych zachowań seksualnych.
Ich konstrukcja zależy nie tylko od kontekstów naukowych, lecz także kulturowych. O ile w Polsce prostytucję traktujemy jako patologię społeczną, o tyle w wielu krajach Europy jest ona w pełni zdekryminalizowana, nierzadko zalegalizowana prawnie. W naszym kraju prawo zabrania obcowania płciowego z osobą poniżej 15 lat, a w niektórych krajach kultury islamu małżeństwa osoby dorosłej z 13–14-latką są społecznie akceptowane. My dopuszczamy daleko posuniętą publiczną „otwartość” wizualizacyjną ciała kobiety, w kulturze islamu jest to niedopuszczalne.

Przeglądaj powiązane tematy