Prawo17 kwietnia, 2019

Edukacja artystyczna źródłem kompetencji społecznych - Tomasz Kozłowski

Czy kontemplacja obrazu może nas uspołecznić? Czy czytanie powieści wzmaga w nas empatię? Te nieoczywiste pytania stanowią podstawę edukacji artystycznej, która idzie dużo dalej niż lekcja plastyki. To zintegrowana nauka wrażliwości mogąca znacząco podnieść jakość życia wśród innych.

Fragment artykułu z miesięcznika "Dyrektor Szkoły" 2019/4

Edukacji artystycznej nie należy rozumieć jako procesu, którego celem jest transfer wiedzy z obszaru historii sztuki. Powszechnie tak właśnie się ona kojarzy: lekcja plastyki, może niekiedy uzupełniona o zajęcia z muzyki. Gdyby jednak tak było, moglibyśmy uznać, że edukacja ta jest z większym lub mniejszym powodzeniem – choć w stosunkowo niewielkim wymiarze – realizowana w części szkół.
W niniejszym tekście będzie ona prezentowana jako sposób postrzegania i realizowania praktyki edukacyjnej we wszystkich jej przejawach, nie tylko tych dotyczących samego obszaru sztuki. Edukacja artystyczna w równym stopniu może bowiem dotyczyć lekcji plastyki co biologii czy języka polskiego. Jej celem jest ukształtowanie nie tyle artysty, ile osoby wrażliwej, otwartej na swobodę interpretacji i skojarzeń, myślącej o świecie oraz ludziach w sposób całościowy, koneksjonistyczny, w myśl zasady, że wszystko łączy się ze wszystkim.
Ma to oczywiście poważne konsekwencje dla całego programu nauczania czy myślenia o nim i interpretowania go. W takim ujęciu rozdział na poszczególne dyscypliny wiedzy okazuje się w gruncie rzeczy konstruowany społecznie i może być tyleż pomocny, co ograniczający.

Przeglądaj powiązane tematy