Prawo19 października, 2020

Empatia w epoce niedoczasu - Tomasz Kozłowski

W lekcji prezentujemy skrócony i uzupełniony przez autora fragment książki Zanim będzie za późno. O potrzebie rozwoju kompetencji społecznych w edukacji (Warszawa 2020, s. 59–69). Dla ułatwienia refleksji na temat omówionych treści na posiedzeniu szkoleniowym rady pedagogicznej oraz lekcjach wychowawczych proponujemy pytania do dyskusji.

Fragment artykułu z miesięcznika "Dyrektor Szkoły" 2020/10

Wśród psychologów społecznych znany jest pewien interesujący eksperyment. Postanowiono sprawdzić, na ile skłonni do empatii są przyszli adepci zawodu, który – teoretycznie przynajmniej – z empatią ma wyjątkowo wiele wspólnego (Goleman, 2007; Wiseman, 2007). Klerycy, bo o nich właśnie chodzi, powinni szczególnie często brać sobie do serca przypowieść o miłosiernym samarytaninie, prawda? Okazało się, że, owszem, biorą. W niemal wszystkich odpowiednio zaaranżowanych próbach przyszli księża oferowali natychmiastową pomoc potrzebującym (pomocnicy eksperymentatorów udawali zasłabnięcie i upadali w bezpośredniej bliskości badanego). Wiara w ludzkość przywrócona? Niezupełnie. Nieznaczne przemodelowanie eksperymentu – sytuację zaaranżowano tak, by badany spieszył się w ważnej dla niego sprawie – niemal całkowicie wyeliminowało odruchy serca. Spośród śpieszących się kleryków na krzywdę bliźniego zareagowało zaledwie 4% badanych!
Wynik ten bardzo wiele mówi o ludzkiej naturze, ale także o specyfice czasów, w których obecnie żyjemy. Empatia to absolutnie kluczowa kompetencja, za sprawą której nasze życie społeczne setki tysięcy lat temu weszło na zupełnie inny poziom. Mamy wyraźne powody, by przypuszczać, że dzielimy ją z nielicznymi gatunkami zwierząt, które jednocześnie uchodzą za najinteligentniejsze (niektóre naczelne; O’Connel, 1995; Hirata, 2009). Nie jest przesadą powiedzieć, że jest ona fundamentem następnych społecznych kompetencji, pozostałe są w gruncie rzeczy jej pochodną.

Przeglądaj powiązane tematy