Prawo14 czerwca, 2019

Dyrektorskie doświadczenie strajkowe - Mirosław Sielatycki

Przeprowadzony w kwietniu 2019 r. strajk przejdzie do historii polskiej oświaty, ale zapisze się też jako ważny moment w życiu zawodowym dyrektorów placówek, które przystąpiły do protestu. Każde doświadczenie dyrektorskie było swoiste – w zależności od tego, jakie decyzje podjęły zespoły nauczycielskie – mogliśmy jednak zaobserwować pewne wspólne wyzwania. Szczególnie dwóm z nich, związanym z prawem i komunikacją, warto się bliżej przyjrzeć.Fragment artykułu z miesięcznika "Dyrektor Szkoły" 2019/6

W sensie prawnym dyrektor placówki oświatowej stał się formalnie stroną sporu, po drugiej stronie mając swoich nauczycieli. Taki stan to jednak sytuacja pozorna, gdyż dyrektor nie ma wpływu na spełnienie ich płacowych żądań. Kluczowe decyzje w tej kwestii podejmowane są kilka poziomów wyżej w strukturze systemu, w ministerstwach edukacji i finansów. Wszyscy o tym wiedzą, więc dyrektor z nauczycielami się nie spierał, a raczej ich wspierał.
Prawdziwym wyzwaniem była dla niego natomiast dobra znajomość prawa z obszarów, w których codziennie się nie porusza, czyli dotyczącego rozwiązywania sporów zbiorowych. Dla przykładu, częstym problemem było zgłaszanie do Państwowej Inspekcji Pracy informacji o przystąpieniu do strajku. Pytania i wątpliwości budziły też kwestie głosowania przy podejmowaniu decyzji o proteście, czasu, w którym strajkujący nauczyciel powinien przebywać w szkole, i szereg innych z zakresu prawa pracy oraz związkowego.

Przeglądaj powiązane tematy