Prawo20 kwietnia, 2021

Co wie o nas internet? - Maciej Frasunkiewicz

– Nie masz Facebooka – nie istniejesz – nie wnikając, ile w tym zdaniu prawdy, trzeba przyznać, że dziś całkowity brak obecności w mediach społecznościowych stanowi raczej wyjątek niż normę. Facebook ma niemal 2,8 mld unikatowych użytkowników miesięcznie, co daje ⅓ globalnej ludności. Z założenia portal ten ma po prostu łączyć ludzi. Czy faktycznie służy tylko temu?

Fragment artykułu z miesięcznika „Dyrektor Szkoły” 2021/4

Media społecznościowe bardzo silnie zrewolucjonizowały świat, jaki znaliśmy jeszcze pod koniec ubiegłego wieku. Zaczęło się w 2004 r. od uczelnianej aplikacji stworzonej przez kilku studentów Uniwersytetu Harvarda na potrzeby lokalnej społeczności, a dziś Facebook stanowi największą publiczną bazę internetową ludzi. Pozwala na realizację setek aktywności, m.in. odnajdywanie starych znajomych i poznawanie nowych, utrzymywanie kontaktu z przyjaciółmi, śledzenie aktywności innych, udział w szkoleniach i wydarzeniach różnego rodzaju, rozwijanie zainteresowań, przynależność do grup, poszukiwanie wszelkich inspiracji. Wszystko to za darmo, a ponieważ „darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby”, większość z nas nie interesuje się faktem, że owszem, płacimy, i to nie mało…

Przyzwyczailiśmy się do akceptowania coraz dłuższych regulaminów dotyczących użytkowania wszelakich portali internetowych. Akceptowania, bo osobiście nie znam ani jednej osoby, która przeczytałaby taki dokument w całości. Korzystam z portali społecznościowych od prawie 20 lat i widzę, jak zmienia się nasze pojęcie tego, co prywatne, a co klasyfikujemy jako treści publiczne. Napisz mi na pw (pw – prywatna wiadomość), odezwij się na priv (ang. private message) – klasyczny już zwrot w mowie internetowej oznacza prośbę, aby dana informacja trafiła tylko do danego odbiorcy. W założeniu kiedyś tak było – wysyłaliśmy e-maile, wiadomości na Gadu-Gadu, SMS-y i trafiały one tylko tam, gdzie chcieliśmy. Niestety, przez lata portali i komunikatorów przybywało, mnożyły się ich funkcjonalności, ale zmieniały też zasady użytkowania. I to diametralnie.

Przeglądaj powiązane tematy