Prawo06 maja, 2026

PODCAST #64: Mity o AI, które szkodzą Twojej kancelarii. Wątpliwości rozwiewa Maria Dymitruk

YouTube
Spotify
Apple Podcast

Mity nie pojawiają się z dnia na dzień. Zwykle wyrastają z drobnych uproszczeń, które z czasem zaczynamy traktować jak fakty. Dokładnie w ten sposób funkcjonuje dziś wiele opinii o AI w kancelariach.

Gościem kolejnego odcinka Prawo na Oko jest dr Maria Dymitruk - radczyni prawna, przewodnicząca Komisji ds. Nowych Technologii Federacji Adwokatur Europejskich (FBE), naukowczyni i praktyczka, która od lat zajmuje się wykorzystaniem AI w prawie. W rozmowie wyjaśnia, dlaczego to właśnie mity narosłe wokół AI mogą dziś generować większe ryzyko aniżeli sama technologia, a także czemu strategia „nicnierobienia” bywa jedną z najbardziej kosztownych decyzji, jakie może podjąć kancelaria.

AI w kancelarii niejedno ma imię - a każde z nich oznacza inne ryzyka i inne decyzje

Jednym z najbardziej szkodliwych uproszczeń jest traktowanie sztucznej inteligencji jako jednego, jednolitego rozwiązania. Tymczasem, jak podkreśla rozmówczyni:

- Hasło ‘używamy AI’ może oznaczać bardzo różne rzeczy. Od niekontrolowanego korzystania z darmowych narzędzi, po dobrze zaprojektowane procesy albo własne, kancelaryjne rozwiązania. Każda z tych dróg wiąże się z innymi ryzykami oraz decyzjami.

Czy otwarta rozmowa o AI w kancelarii może kosztować utratę klienta?

Wielu prawników obawia się, że rozmowa z klientem o korzystaniu z AI może go zniechęcić albo nawet zakończyć współpracę. Doświadczenia z praktyki pokazują jednak coś innego. Sam fakt używania AI rzadko jest problemem. Dla klienta ważniejsze jest to, czy kancelaria ma nad tym kontrolę, wie, jak działa narzędzie i potrafi w prosty sposób wyjaśnić, w jaki sposób z niego korzysta.

- Trzeba wyraźnie odróżnić sytuacje, w których deklarujemy korzystanie z AI i faktycznie robimy to w sposób przemyślany oraz odpowiedzialny, od tych, w których taka deklaracja idzie w parze z nieumiejętnym użyciem technologii. O tych drugich przypadkach było już głośno - natomiast o pierwszych wciąż właściwie się nie słyszy. Znam za to wiele sytuacji, w których po informacji o korzystaniu z AI klienci nie rezygnowali ze współpracy, lecz przeciwnie - oczekiwali pogłębionej rozmowy i dodatkowych wyjaśnień - zaznacza prawniczka.

Gdzie naprawdę przebiega granica odpowiedzialnego korzystania z AI?

Wbrew popularnym oczekiwaniom nie da się wskazać jednego momentu ani jednej reguły, która wyraźnie oddziela bezpieczne korzystanie z AI od ryzykownego. Ta niewidoczna granica zależy od kontekstu i obszaru, w którym korzystamy ze sztucznej inteligencji.

-Odpowiedzialność materializuje się w różnych obszarach w różny sposób. Jeśli mówimy o ryzykach związanych z danymi klientów, granica przebiega tam, gdzie dane są bezpieczne i właściwie zabezpieczone. Z kolei w przypadku typowych problemów narzędzi generatywnych, takich jak halucynacje, granice wyznacza przede wszystkim świadomość ich istnienia i konieczność weryfikacji wyników. Dla mnie nie ma tu sztywnych, uniwersalnych granic - wyjaśnia gościni. Mity o AI w kancelariach są nieprawdziwe, jednak mają prawdziwe i często poważne konsekwencje - wpływają na decyzje, procesy i ryzyko. Rozmowa z dr Marią Dymitruk przypomina, jak ważne jest odróżnienie faktów od uproszczeń, zanim te ostatnie zaczną decydować za nas.

Aleksandra Kępa

Dział Zarządzania Produktami

 

dr Maria Dymitruk, radczyni prawna, liderka specjalizacji Sztuczna Inteligencja w Lubasz i Wspólnicy Kancelaria Radców Prawnych sp.k., wykładowczyni akademicka.

Back To Top