Według raportu Future Ready Lawyer 2026 ponad 90% prawników korzysta już z co najmniej jednego narzędzia AI w codziennej praktyce. Wniosek jest prosty: sztuczna inteligencja przestała być dodatkiem w pracy prawnika, a stała się jej integralnym elementem. Niezależnie od tego, czy AI jest postrzegana jako pełnoprawne narzędzie pracy, czy jedynie jako przestrzeń do testów i eksperymentów, jedno pozostaje pewne – zostanie z nami na stałe, a unikanie rozmowy o jej realnym zastosowaniu w kancelariach przestaje być racjonalną strategią.
W kolejnym odcinku podcastu Prawo na Oko Tomasz Zalewski – radca prawny działający w doradztwie na styku technologii i prawa w zakresie sektorów IT, medialnym, energetycznym i przemysłowym – mówi o tym, jak świadomie korzystać z systemów AI w praktyce prawniczej. Bez technofobii, ale również bez bezkrytycznego entuzjazmu.
Czy sztuczna inteligencja naprawdę oszczędza nasz czas?
AI obiecuje szybszą ścieżkę do gotowych odpowiedzi i rzeczywiście - tam, gdzie zadania są rutynowe, technologia potrafi zaoszczędzić sporo czasu. Jednak im bardziej złożona sprawa, tym większa staje się potrzeba uważnego sprawdzenia, co dokładnie stoi za wygenerowanym wynikiem.
Jak podkreśla rozmówca:
– Nie uważam, że korzystanie z AI zawsze oznacza oszczędność czasu. To zależy tak naprawdę do czego ją wykorzystujemy - jeżeli do przygotowywania odpowiedzi na jakieś rutynowe maile w ramach jakiegoś projektu, to tak, rzeczywiście oszczędzamy czas. Natomiast jeżeli chodzi o bardziej skomplikowane zadania - takie, które wymagają analitycznego i kreatywnego podejścia, to tam, prawdę mówiąc nie dostrzegam oszczędności czasu. Raczej w takich przypadkach korzystanie ze sztucznej inteligencji prowadzi bardziej do zwiększenia jakości porady i usługi prawnej.
Gdy pracę młodszego prawnika w kancelarii przejmuje AI...
Mimo że sztuczna inteligencja niewątpliwie ułatwia codzienną pracę w kancelarii i zwiększa jej efektywność, to nie wszyscy patrzą na te zmiany z jednakowym entuzjazmem. Szczególne emocje budzi fakt, że AI przejmuje część zadań, które przez lata stanowiły naturalny etap rozwoju młodszych prawników. To zmienia sposób funkcjonowania kancelarii i rodzi długofalowe pytania o rozwój kompetencji i o lukę, która może powstać, jeśli zabraknie doświadczonych prawników.
– AI sprawia, że jest coraz więcej czynności, które możemy zlecić jej zamiast młodszym prawnikom. To jest duży problem z punktu widzenia rozwoju organizacji i rozwoju kompetencji, bo jednak jest tak, że w pewnym momencie prawnicy bardziej doświadczeni mogą odejść z kancelarii z różnych przyczyn i jeżeli nie będziemy mieli młodych prawników, którzy będą potrafili przejąć obowiązki po tych starszych, to nagle będziemy mieli taką lukę, którą nie wiadomo, co wypełni... Co więcej myślę, że ona się powoli już naturalnie tworzy, bo przecież mamy od paru lat coraz mniej chętnych na studia i aplikacje prawnicze. Jak to się rozwinie dalej? Nie do końca wiadomo. Natomiast jeżeli ktoś jest w organizacji, to powinien dbać o to, żeby tę ciągłość organizacyjną utrzymać – dodaje gość odcinka.
AI nabiera tempa. Zaufanie nie powinno
Sztuczna inteligencja potrafi imponować szybkością i skalą działania, ale w praktyce prawniczej tempo nie może zastąpić rozwagi. Im bardziej przekonujące i gotowe wydają się odpowiedzi generowane przez AI, tym większe ryzyko bezrefleksyjnego zaufania wynikowi, którego nikt nie sprawdził. To właśnie ten moment - pozornie bezpieczny - bywa najbardziej problematyczny.
– Zdarzają się takie momenty, kiedy faktycznie dostaję bardzo dobry rezultat niemalże od razu, ale nie jest to wcale reguła. Są też sytuacje dużego rozczarowania, kiedy wydawało mi się, że AI powinno dać mi dobre rozwiązanie, natomiast otrzymałem fatalny rezultat. Ponadto bardzo często problem polega na tym, że coś wygląda profesjonalnie, więc automatycznie zakładamy, że jest poprawne. A tak nie musi być – ostrzega Tomasz Zalewski.
Rozmowa dowodzi, że nawet najlepsze narzędzie pozostaje jedynie wsparciem. A odpowiedzialność za decyzje, ocenę ryzyka i ostateczny efekt pracy? Wciąż spoczywa po stronie prawnika.
Aleksandra Kępa
Młodsza Redaktorka