Debata o kryzysie klimatycznym coraz częściej zahacza o prawo, bo - jak się okazuje - to właśnie ono może okazać się najskuteczniejszym narzędziem ograniczającym szkody środowiskowe.
W najnowszym odcinku podcastu Prawo na Oko, Konrad Kaczyński - prawnik zanurzony w tematyce ochrony środowiska, a także laureat konkursu Rising Stars Prawnicy - liderzy jutra 2025 pokazuje, jak wygląda ekologia od strony paragrafów.
Gość odcinka zdejmuje z prawa środowiskowego warstwę abstrakcji i mówi wprost, dlaczego mimo narastających kryzysów Polska wciąż tkwi w klimatycznym impasie oraz jak wygląda codzienność pracy nad ustawami, które mają chronić naszą planetę... zanim będzie za późno.
Czy prawo może być skutecznym narzędziem aktywizmu?
Prawo często kojarzy się z biurokracją, literą przepisu oraz labiryntem artykułów i paragrafów. Jednak w praktyce to właśnie ono potrafi najdotkliwiej dotykać codziennego życia ludzi.
Granica między prawem a aktywizmem zaczyna się zacierać w chwili, gdy przestajemy patrzeć na regulacje jak na martwe konstrukcje, a zaczynamy dostrzegać ich wpływ na codzienne sprawy: na czyste powietrze, na rzeki w naszych miastach, na bezpieczeństwo i prawa obywateli.
Jak przyznaje rozmówca:
- Sam na początku widziałem w prawie głównie ustawy, kodeksy, regulacje… Praktyka pokazała mi, że to nie są tylko suche przepisy...
Tak naprawdę my jako prawnicy mamy realny wpływ na kształtowanie w społeczeństwie wiedzy na temat praw oraz narzędzi, jakie mamy, żeby chronić poszczególne aspekty naszego życia.
Dlaczego regulacje ekologiczne bywają tak trudne do stworzenia?
W prawie środowiskowym większość przepisów stanowi element większej układanki - wpływa równocześnie na gospodarkę, finanse publiczne, kompetencje urzędów, a przede wszystkim... na codzienne życie ludzi. W związku z tym, tworzenie ustaw w tym obszarze wymaga wzmożonej precyzji i odpowiedzialności, bo jedna źle zaplanowana zmiana potrafi uruchomić efekt domina.
- Żeby w ogóle pracować nad ustawą i proponować jakieś zmiany, trzeba wiedzieć, jak ta dana ustawa wpływa na pozostałe już uchwalone ustawy, jakie trzeba zbudować przepisy przejściowe i jakie skutki finansowe ta regulacja ma powodować…Oczywiście praca legislacyjna to wysiłek zespołowy - od prawników, przez legislatorów, aż po ekspertów środowiskowych - bo trzeba mieć bardzo szeroką wiedzę, żeby móc napisać dobrą ustawę, a nie wypuścić tzw. bubel - podkreśla Konrad Kaczyński.
Co czeka nas dalej? Najpoważniejsze wyzwania klimatyczne nadchodzących lat
Budowanie odpowiedzialności ekologicznej to dziś jedno z najtrudniejszych, ale i bardzo potrzebnych zadań. W świecie, w którym konsekwencje kryzysu klimatycznego nie rozkładają się równo, a zmiany bywają niewidoczne na pierwszy rzut oka, wyjątkowo łatwo odsunąć myśl o przyszłych pokoleniach na dalszy plan.
Tymczasem - jak podkreśla prawnik - to właśnie codzienne decyzje, edukacja i społeczna świadomość stanowią fundament ochrony środowiska. Prawo może wskazywać kierunek, ale to ludzie decydują, czy zostawimy po sobie porządek, czy chaos.
- Gdybym miał jednoznacznie odpowiedzieć, co jest największym wyzwaniem, to powiedziałbym, że uświadamianie ludzi i budowanie w nich poczucia odpowiedzialności za to, że na tej planecie są i z tej planety korzystają. Pamiętajmy, że nie jesteśmy tutaj na 5000 lat, tylko na określony czas i warto zostawić po sobie porządek dla przyszłych pokoleń oraz żyjących na tej planecie istot - stwierdził na koniec Konrad Kaczyński.
Aleksandra Kępa
Młodsza Redaktorka