Prawo19 października, 2020

Wykorzystanie traconego czasu - Jarosław Kordziński

Jednym z powodów, w jaki tłumaczymy swoje porażki czy brak sukcesów, jest czas. Mamy go za mało, a jeszcze inni nam zabierają, świat pędzi zbyt szybko. Ale problem nie leży w czasie, tylko w tym, by nauczyć się go efektywnie wykorzystywać.

Fragment artykułu z miesięcznika "Dyrektor Szkoły" 2020/10

Nietypowe sytuacje, a do takich należy niewątpliwie obecny stan epidemii, w wielu z nas budzą niecodzienne refleksje. Zaczynamy np. zastanawiać się nad fenomenem czasu.
Zwykle wydaje się on tylko określać wymiar dobrze znanych elementów: trzy kwadranse oznaczają godzinę lekcyjną, pięć dni to tydzień nauki, dwa semestry w połączeniu z wakacjami wyznaczają rok szkolny. Proste. Wyzwania pojawiają się, kiedy to, co normalne, zostaje wciśnięte w zupełnie nową rzeczywistość.
W książce Paradoks czasu Philip Zimbardo i John Boyd piszą: Podobnie jak ryba może być nieświadoma wody, w której pływa, większość z nas jest nieświadoma nieprzerwanie upływającego czasu, w którym żyjemy. Potęga czasu uderza nas jedynie przy okazji doniosłych wydarzeń, śmierci ukochanej osoby, doświadczeń z pogranicza życia i śmierci, czy zbiorowej tragedii, takiej jak 11 września. Na ogół korzystamy z czasu w sposób nieomal automatyczny, planując nasze godziny czy dni i zaznaczając istotne wydarzenia życiowe, takie jak dni urodzin, narodziny i zgony. Czas to woda, która popycha strumień naszej świadomości. Ale mimo że zajmuje w naszym życiu tak centralną pozycję, rzadko zastanawiamy się nad sposobami, w jaki wyznacza granice oraz nadaje naszemu życiu kierunek i głębię (Warszawa 2009, s. 16).

Przeglądaj powiązane tematy