Prawo17 kwietnia, 2020

Skrzynki na sygnały - Małgorzata Nowak

Anonimowe skrzynki na sygnały zaczęły się pojawiać w szkołach rok temu, po tragicznym wydarzeniu w jednej z warszawskich podstawówek, gdzie uczeń śmiertelnie ranił kolegę nożem. Postanowiłam sprawdzić, jak zrealizowano ówczesne zalecenie resortu oświaty i czy faktycznie pomysł spełnił swoje zadanie. Dzielę się też własnym doświadczeniem w tym zakresie i tłumaczę, dlaczego skrzynkę w mojej szkole zlikwidowałam.

Fragment artykułu z miesięcznika "Dyrektor Szkoły" 2020/4

Zielona blaszana skrzynka z klapką umożliwiającą wrzucenie kartki wisiała na korytarzu małej wiejskiej szkoły, do której przyjechałam na szkolenie. Zamontowana na wysokości metra, by mogły jej dosięgnąć dzieci. Napis Anonimowa skrzynka na sygnały nieco mnie zmroził. W niewielkiej placówce w klasach uczyło się po kilkoro dzieci i panowała rodzinna atmosfera, zaskakujące więc było to zaproszenie do anonimowego sygnalizowania problemów. Okazało się, że to efekt oficjalnego zalecenia.
Po tragicznych wydarzeniach w warszawskiej szkole poprosiliśmy kuratorów oświaty o podjęcie działań dotyczących wzmocnienia bezpieczeństwa w szkołach i placówkach, w tym przypomnienia obowiązujących procedur w sytuacjach kryzysowych – wyjaśnia Łukasz Trawiński z Biura Prasowego Ministerstwa Edukacji Narodowej.
(…)
Anonimowe skrzynki na sygnały nie są inicjatywą dyrektorów, wynikają z zaleceń nadzoru pedagogicznego – podkreśla Katarzyna Korościk, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 57 im. Jana Kochanowskiego w Lublinie. – W mojej szkole pod koniec roku wizytator sprawdzał, czy skrzynki są powieszone. Miałam wewnętrzny sprzeciw wobec tego pomysłu, ale uległam presji kontroli i powiesiłam dwie (dla rodziców i uczniów). Nazwanie ich anonimowymi skrzynkami na sygnały było dla mnie nie do zaakceptowania, nazwałam je skrzynkami zaufania.
Ale nie wszędzie była to nowość. W Szkole Podstawowej nr 380 im. Jana Pawła II w Warszawie skrzynka Napisz do nas wisi od dawna. Podobnie w Publicznej Szkole Podstawowej im. Janusza Kusocińskiego w Rogoźnicy, gdzie po zaleceniach z kuratorium uruchomiono jeszcze skrzynkę elektroniczną.

Przeglądaj powiązane tematy