Kobiety, mimo istotnych przemian, wciąż w wielu kręgach uchodzą za słabszą płeć. I choć dawno udowodniły, że słabsza płeć bywa silniejsza, to jednak wciąż można odnieść wrażenie, że w wielu obszarach ich determinacja, energia, sprawczość bywa niedoceniana (Kowalczyk-Kroenke, 2025). Dlatego powracam do zagadnień poruszanych już 20 lat temu w literaturze z zakresu zarządzania oświatą (Elsner, 2005), niestety bezskutecznie.
Fragment artykułu z miesięcznika „Dyrektor Szkoły” 2026/3
Praca w oświacie powszechnie uchodzi za mniej prestiżową i gorzej płatną, dlatego rzadziej podejmują się jej mężczyźni. Dotyczy to w równym stopniu stanowiska nauczyciela i dyrektora szkoły czy placówki. Obecnie niemal 100% przedszkoli kierują dyrektorki. W szkołach podstawowych procent ten wynosi 75, a w średnich 59 (DeepResearch, Gemini), można więc mówić o zjawisku kobiecego przywództwa edukacyjnego. Odmienna jest sytuacja w innych sektorach. Z danych „Global Gender Gap Report 2024” wynika, że Polska zajmuje 75 miejsce wśród 156 krajów, w których przeprowadzono badania na temat równości płci (www.rownoscplci.pl/jak-polska-wypada-w-global-gender-gap-report-2024.html#Polska_w_raporcie_2024).
Dlatego temat jest żywo omawiany w literaturze z zakresu zarządzania odnoszącej się do gospodarki i biznesu. Pisząc ten artykuł, zmuszona byłam z niej korzystać, choć w każdym przypadku staram się rozważać podnoszone kwestie z uwzględnieniem warunków panujących w oświacie.
Zamów prenumeratę: www.profinfo.pl/sklep/dyrektor-szkoly,7340.html