Współpraca, wolność i odpowiedzialność, niezależność, skuteczność oraz refleksja to podstawowe wartości planu daltońskiego. – Dzięki niemu dziecko zyskuje optymalne szanse rozwojowe poprzez aranżację przestrzeni edukacyjnej i wizualizację procesu kształcenia – podkreśla Katarzyna Ciesielska, dyrektorka Przedszkola „Wróbelek Elemelek” w Czerniejewie, nominowana w konkursie Super Dyrektor 2025.
Fragment artykułu z miesięcznika „Dyrektor Szkoły” 2026/3
Helen Parkhurst już jako mała dziewczynka twierdziła, że musi zostać nauczycielką, by udowodnić, że dzieci nie są naprawdę złe, a jedynie niezrozumiane. Swoją pierwszą pracę w szkole podstawowej w amerykańskiej wsi Pepin County zaczęła od wyniesienia z klasy wszystkich ławek i zorganizowania stanowisk, przy których uczniowie rozwiązywali zadania w małych grupach. Autorskie metody stosowała też w kolejnych placówkach.
Zafascynowana koncepcjami Marii Montessori Helen Parkhurst studiowała pod jej kierunkiem we Włoszech, a później zakładała i nadzorowała szkoły Montessori w Stanach Zjednoczonych oraz prowadziła szkolenia nauczycieli. W końcu jednak postanowiła pójść własną drogą i w 1919 r. stworzyła Uniwersytet Dziecięcy w Nowym Jorku. Jej metody wprowadzono również w szkole średniej w Dalton i stąd wzięła się nazwa „plan daltoński”. Jak tłumaczyła Helen Parkhurst, nie chciała wiązać koncepcji z własnym nazwiskiem, by nauczyciele czy naukowcy nie krępowali się przy niej krytykować tych rozwiązań.
Od tego czasu plan daltoński rozprzestrzenia się po całym świecie. W Polsce placówki daltońskie rozwijały się do końca lat 30., a potem w latach 60. Ponowne zainteresowanie tą koncepcją pojawiło się kilkanaście lat temu i obecnie w naszym kraju ponad 130 przedszkoli i szkół pracuje tą metodą.
Zamów prenumeratę: www.profinfo.pl/sklep/dyrektor-szkoly,7340.html