Prawo17 grudnia, 2018

Nauka dialogu międzypokoleniowego - Tomasz Kozłowski

Wzajemne zrozumienie to podstawa funkcjonowania. Obszarów, w których może dojść do konfliktu, jest coraz więcej. Znaczenia nabiera kontakt międzypokoleniowy w szkole i pracy. Edukacja powinna podjąć to wyzwanie.

Fragment artykułu z miesięcznika "Dyrektor Szkoły" 2018/12

W książce Samodzielne myślenie (Słupsk 2016) Harald Welzer podnosi ważną, choć dla niektórych być może oczywistą kwestię. W jego opinii dzisiejsze czasy charakteryzują się postępującym zanikiem więzi międzyludzkich, i to nie tylko w wymiarze rodzinnym, lecz także – a może przede wszystkim – wspólnotowym, społecznym.
Nie jest wielkim odkryciem stwierdzenie, że częściej się rozwodzimy, mamy utrudniony kontakt z najbliższymi (choćby z uwagi na pracę bądź miejsce zamieszkania). Dialog w rodzinach zanika, a pracoholizm czy stres owocują niebezpiecznymi nawykami – po długim dniu pracy zalegamy przed telewizorem lub monitorem, wgapiając się bezmyślnie w seriale i pozornie ładując akumulatory. Dotyczy to rodziców, jak też dzieci i młodzieży. Umiejętność komunikacji staje się rzadkim dobrem, bardzo poszukiwanym również z uwagi na nasze życie prywatne i zawodowe. Szkoła powinna starać się wyjść naprzeciw tej potrzebie.
Zdaniem Welzera wszyscy jesteśmy przekonani o własnej niepowtarzalności, a co za tym idzie – odrębności. Powoli stajemy się wszechświatami zapatrzonymi we własną perspektywę i oduczonymi dialogu. Zarówno w wymiarze indywidualnym, który przejawia się choćby w narastającym zjawisku masowego narcyzmu, jak i wspólnotowym, przy czym są to wspólnoty często odgrodzone od siebie nawzajem, inaczej niż jeszcze stosunkowo niedawno.

Przeglądaj powiązane tematy