Prawo18 czerwca, 2026

Zmiana podejścia do zmiany - Tomasz Kozłowski

Reformy i zmiany w oświacie często kończą się na papierze – nie dlatego, że są złe, ale dlatego, że zderzają się z czymś silniejszym niż ustawa czy rozporządzenie: z głęboko zakorzenionymi nawykami ludzi, którzy mają te nowe rozwiązania wdrażać. Modyfikacja kultury organizacyjnej szkoły jest możliwa, jednak wymaga zrozumienia, dlaczego sam dobry pomysł nigdy nie wystarczy.

Fragment artykułu z miesięcznika „Dyrektor Szkoły” 2026/6

Wdrażanie zmian niemal zawsze jest procesem bardzo problematycznym. Najlepszym tego przykładem są reformy co pewien czas wprowadzane w polskim systemie edukacji. Problemy, na które napotykają ich autorzy, warto potraktować nie jako przeszkody natury systemowej, lecz psychospołecznej – i tak postaram się ukazać je w niniejszym tekście. Zajmuję się zagadnieniami kultury organizacyjnej przedsiębiorstw i instytucji, więc szeroko pojęta zmiana jest tematem, który przewija się w mojej pracy w zasadzie bez przerwy. I zawsze jest to temat ogromnie trudny.

Ze zmianą mam do czynienia przede wszystkim w kontekście zarządzania projektem. To nic innego jak sztuka osiągania celu, co jest dla organizacji nie lada wyzwaniem, dlatego od wielu lat tworzone są metodologie mające to ułatwić. Wydawałoby się, że skoordynowane działanie dorosłych, rozsądnie myślących ludzi powinno być rzeczą relatywnie prostą. Przecież każdemu zależy na pozytywnych rezultatach, prawda? Naturalnie nie jest to proste, bo gdyby było, nie byłoby potrzeby tworzenia takich metodologii. Tymczasem problemy związane z zarządzaniem projektami wciąż powracają, a nawet wydają się coraz większym wyzwaniem zarówno dla zespołów i organizacji, jak i samych szkoleniowców.

 Zamów prenumeratę: www.profinfo.pl/sklep/dyrektor-szkoly,7340.html


Przeglądaj powiązane tematy

Back To Top