Prawo 21 września, 2026

Współpraca nauczycieli w przedszkolu - Marcin Dębiński

Choć współpraca nauczycieli nie jest wymagana odgórnie, bardzo ułatwia pracę w szkole i przedszkolu. Zostawmy samotną walkę o edukację bohaterom literackim i spróbujmy współdziałać dla dobra dzieci.

Fragment artykułu z miesięcznika „Dyrektor Szkoły” 2026/9

Moja przygoda z wychowaniem i uczeniem dzieci trwa już ponad 25 lat. W tym czasie miałem możliwość pracowania i współdziałania z różnymi ludźmi. Grupy przeze mnie prowadzone miały odmienne formy organizacji: była tradycyjna grupa przedszkolna z jednym nauczycielem i jedną pomocą, grupy z dwojgiem nauczycieli pracujących jednocześnie i grupy z kilkoma nauczycielami, którzy pracowali na zmiany. Zarówno czas, jak i kontakt z wieloma ludźmi pozwala mi spojrzeć na kwestię współpracy nauczycieli w przedszkolu z szerszej perspektywy.

Dawniej ochronka miała za zadanie opiekować się dziećmi, dając rodzicom czas na pracę. Maluchy uczono podstawowych umiejętności, a nauczycielkom pomagały starsze dzieci. Z czasem zaczęło również przygotowywać je do podjęcia nauki w szkole.

Potem przedszkole miało być bazą do wychowania w duchu czasów słusznie minionych. Tu wciąż w większości przypadków wystarczało wsparcie pomocy lub woźnej. System kar cielesnych (sam je pamiętam) nie usuwał wielu problemów, ale dobrze zamiatał pod dywan – przynajmniej na poziomie przedszkoli. Współpraca nauczycieli skoncentrowana była na „czynie partyjnym”.

Dziś przedszkole jest czymś więcej niż tylko przygotowaniem do szkoły. To miejsce do kształtowania rozwoju fizycznego, społeczno-emocjonalnego i poznawczego oraz samodzielności. Realizacja tych zadań na odpowiednim poziomie wymaga zaangażowania wielu osób, w tym nauczycieli i specjalistów. Trudno wyobrazić sobie skuteczne wspieranie rozwoju dzieci bez wzajemnego porozumienia, wymiany doświadczeń i wspólnego planowania pracy. Choć wiem, że są takie placówki, gdzie nie ma to miejsca.

 Zamów prenumeratę: www.profinfo.pl/sklep/dyrektor-szkoly,7340.html


Back To Top