Udana wycieczka szkolna to ciekawy i wartościowy merytorycznie program dopasowany do wieku i zainteresowań uczniów, dobra organizacja, przyjazna atmosfera i bezpieczeństwo. I on: dobry przewodnik, dzięki któremu zwiedzanie to nie tylko przekazywaniem faktów, ale też angażująca i inspirująca przygoda.
Fragment artykułu z miesięcznika „Dyrektor Szkoły” 2026/5
Dzień dobry, pani Emilio, ja już tu krążę – czytam SMS od Marcina Makuchowskiego, przewodnika po Warszawie, podczas gdy nasz szkolny autokar parkuje pod Mostem Śląsko-Dąbrowskim. – Mam nadzieję, że będzie ciekawie, pokażę wam też trochę zakamarków – zapewniał kilka dni wcześniej w rozmowie telefonicznej, kiedy omawialiśmy szczegóły trasy.
Spotykamy się pod pomnikiem Mikołaja Kopernika na Krakowskim Przedmieściu. Szczupły, ubrany w czarną kurtkę i glany, z przewieszoną na krzyż sporą torbą, pan Marcin tryska energią i entuzjazmem. Widać, że jest w swoim żywiole. – Z wykształcenia jestem inżynierem, a wycieczki oprowadzam hobbystycznie, bo bardzo lubię – mówi. Ma ku temu pełne prawo, bo figuruje na oficjalnej liście przewodników miejskich i jest certyfikowanym przewodnikiem po Zamku Królewskim.
– Na początek bardzo proszę, żebyście nie bali się zadawać pytań. Nie ma takiego, na które nie znam odpowiedzi – zachęca młodzież. Chwytam pełne niedowierzania spojrzenia niektórych uczniów. Pan Marcin też je zauważa. – Mówię prawdę! „Nie wiem” to przecież też jest odpowiedź – uśmiecha się.
Uczniowie wyglądają na zaskoczonych i rozbawionych. Są już dobrze nastawieni, nieco ekscentryczny przewodnik przypadł im do gustu. – Mówi jak Makłowicz – słyszę za plecami komentarz i rzeczywiście, jest pewne podobieństwo w intonacji głosu do znanego kulinarnego podróżnika.
Zamów prenumeratę: www.profinfo.pl/sklep/dyrektor-szkoly,7340.html